Fabryka stanęła, bo rozsypały się przekładnie
Robot Robologiki wchodzi do wieży. Na każdym podeście zapisano jakąś objętość. Jeżeli równa się tej z lewego rogu ekranu, podest wytrzyma. Jeżeli nie, rozsypie się pod stopami. Zbierz zębatki i otwórz bramę na kolejne piętro.
O co chodzi w tej grze
Dziecko nie odpowiada tu na pytania. Ono skacze po przelicznikach. Na piętrze litra utrzyma podest z napisem 1000 ml albo 1 dm³, ale 100 ml rozsypie się po chwili. Po kilku minutach zamiana jednostek przestaje być regułką z zeszytu, a staje się odruchem.
- W lewym rogu planszy widzisz objętość, która dziś trzyma.
- Stawaj tylko na podestach, które dzielą się przez tę liczbę.
- Zbieraj zębatki z dobrymi liczbami, złe zabierają pół serca.
- Przeciwników o nazwie Reszty pokonujesz skokiem na głowę albo omijasz.
- Gdy uzbierasz tyle zębatek, ile trzeba, otworzy się brama na następne piętro.
Dla rodzica i nauczyciela
Gra pokrywa materiał klas 4 do 6: jednostki objętości i ich przeliczanie. Osiem pięter to osiem wartości: litr, pół litra, dwa litry, metr sześcienny, ćwierć litra, znowu ćwierć w innym zapisie, pięć litrów i pół metra sześciennego. Kolejność nie jest przypadkowa. Litr jest oczywisty, pół litra wprowadza przecinek, metr sześcienny łamie intuicję, bo mieści tysiąc litrów, a nie sto. Ćwiartka na końcu sprawdza, czy dziecko nie myli 0,25 z 2,5.
Co warto zrobić po grze
Po każdym piętrze gra wypisuje zapisy, na których dziecko się pomyliło. To gotowa lista do powtórki. Wystarczy zapytać: ile mililitrów ma pół litra i dlaczego 50 ml to za mało. Przelicznik przestaje być abstrakcją, bo dziecko właśnie na nim spadło.