Policz też te klocki, których nie widać
Budowla stoi w przestrzeni. Możesz ją obrócić palcem, myszą albo strzałkami i zajrzeć, co kryje się z tyłu. Potem wpisujesz, ile klocków zużyto.
Łatwy: budowle na siatce 3 na 3, każdy klocek stoi na klocku albo na podłodze.
O co chodzi w tej grze
Na płaskim rysunku w podręczniku dziecko widzi tylko przednią ścianę bryły i liczy to, co widzi. Klocki z tyłu i w środku znikają z rachunku, a potem znikają też z zadania o objętości. Tutaj budowlę można obrócić i zajrzeć za nią, a po odpowiedzi gra rozsuwa ją na warstwy: jedna warstwa, druga warstwa, suma rośnie. Klocki, których nie widać z zewnątrz, świecą na złoto, więc od razu widać, ile ich umknęło.
- Wybierz poziom i naciśnij Zaczynamy.
- Obróć budowlę, sprawdź, co jest z tyłu i pod nawisami.
- Policz warstwami, wpisz liczbę i naciśnij Sprawdzam.
- Obejrzyj rozsunięte warstwy, potem następna budowla. Osiem budowli i masz wynik.
Dla rodzica i nauczyciela
Wzór na objętość prostopadłościanu dziecko zapamiętuje w pięć minut, ale bez modelu przestrzennego w głowie podstawia do niego przypadkowe liczby. Ta gra buduje ten model od strony liczenia: warstwa razy liczba warstw, a to, czego nie widać, też trzeba doliczyć. Poziom trudny dokłada nawisy i wycięcia, czyli sytuacje, w których wygodne założenie „pod spodem na pewno coś jest” przestaje działać.
Przycisk Prześwietl zamienia ściany w półprzezroczyste, żeby dziecko samo policzyło ukryte klocki, zamiast zgadywać. Kosztuje część punktów, ale niczego nie blokuje, bo lepiej policzyć z podpowiedzią niż strzelić. Gra nie zbiera żadnych danych, wynik i rekord zostają w przeglądarce.